Cieszy wszystko gra, wynik, piękne bramki i kto te bramki strzelał.
Dejan wydaje się wracać do wielkiej piłki i jest może największy sukces tego meczu. Druga linia prezentuje się wyjątkowo okazale w tym momencie, poza znakomitym wczoraj Muntarim, Cuchu i Dragonem mamy w obwodzie świetnie się prezentującego ostatnio Vieire, Jimeneza czy Zanettiego. Serb to jeden z mentalnych liderów drużyny więc bardzo to pozytywne.
Obinnie z kolei ta bramka doda pewności siebie, jest tu nowy i dosyć przypadkowo a już namieszał. Wydaje się, że Nigeryjczyk pasuje do drużyny Mourinho. Zlatan z kolei strzelił co miał strzelić, a ta skuteczność właśnie była zawsze jego słabszą stroną.
Graczem meczu właśnie Ibra jak dla mnie, wczoraj był dokładnie takim liderem jakiego zawsze chcę widzieć, wkracza, wydaję się, w optymalny wiek dla piłkarza i nic nie stoi na przeszkodzie aby grał tak częściej/zawsze
Widać już rękę Mourinho - gramy zdecydowanie szybciej (tutaj słowa uznania dla Sulleya i Maicona bo w ogromnym stopniu oni wpływają na to przyśpieszenie w grze Interu, najbardziej dynamiczni piłkarze w kadrze) i jednocześnie bardziej ofensywnie. Nawet Cordoba miał wczoraj ofensywne zapędy, dodatkowo jego podanie do Zlatana było kluczowe przy pierwszej bramce.
Trzeba pochwalić całą drużynę, każdą formację. No jedynym niedosytem pozostaje gra Quaresmy. Co prawda zaczął przejawiać pewną inicjatywę, jest bardziej aktywny, ale efekty tego wciąż mizerne. Bardzo źle rozgrywał piłkę, samolubny i niedokładny.
Mourinho, Interowi potrzebna była taka manifestacja siły, drużyna pokazała, że zmierza w dobrym kierunku. Taki mecz na uciszenie krytyków.
Co ważne widać wciąż dużą rezerwę w Interze, stać nas na jeszcze lepszą grę, chociaż nie ukrywam z tego co wczoraj widziałem jestem już bardzo zadowolony. Jednak taki Muntari, niby zagrał bardzo dobre zawody, ale to piłkarz, który wciąż może wiele poprawić w swojej grze. W pierwszej połowie momentami zbyt nerwowe zagrania z jego strony , niepotrzebne straty, wystawa od Obinny też powinna być lepiej wykorzystana, przynajmniej celnym uderzeniem na bramkę.
Niewątpliwie jeden z tych meczy, które na długo zostają w pamięci kibiców.



