Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Post autor: petru » 21 paź 2008, 21:27

MENDEZ pisze:
piwus pisze:Ale to pewnie dlatego, że Polonia jest bardziej Polonią, niż Lech Lechem
No nie wiem :lol: czyli uważasz, że Lech jest bardziej Amicą :?: Albo Inverso (czy jak tam) :?: Ciekawe bo cała historia klubu (KKS Lech Poznań) opiera się na Lechu, wszytstkie sukcesu też są Lecha (np nie ma tam sukcesów za vice Amici) grają nadal na w Poznaniu, etc etc i ty uważasz, że KKS Lech Poznań to więcej ma z Amici :?: Zmienił się sponsor - normalna sprawa, słyszałem nieraz, że Lech się sprzedał, ciekawe np Legia też się sprzedała idąc tym tokiem myślenia bo CWKS została wykupiona przez grupę ITI i przekształciła się w spółkę akcyją KP Legia Warszawa. Ale mniejsza o to... Lech jest tam gdzie jego wiara :!: :beer:
Wracasz do spraw, które już zostały wyjaśnione. Ale jeszcze raz: Lech wraz z licencją przestał istnieć, a spółka-córka Amiki kupiła prawa do herbu, nazwy, dzierżawy stadionu i piłkarzy i gra na licencji oryginalnej Amiki. Polonia Warszawa kupiła piłkarzy i licencję od Groclinu. Zatem jeśli Polonia jest DyskoPolo, to Lech jest wykapaną Amiką.

Nie rozumiesz również różnicy między przejęciem, a sponsorem. To było widać, kiedy z pasją pisałeś o Telefonice Kraków. Tylko, że wcześniej nie było takiego klubu jak np. pierwszoligowa Telefonika Ożarów ( :)), która postanowiła się wynieść z pipidówka i przejęła stadion, piłkarzy i nazwę Wisły Kraków. To samo tyczy się Legii, w którą ITI zainwestowało na zdrowych zasadach (pomijam to co działo się później), spłaciło długi i nie zmieniło licencji. Legia zachowała ciągłość klubu, który istniał przed przyjściem ITI, podobnie jak Wisła czy alianzowy Górnik, w przeciwieństwie do Lecha, który umarł z momentem powstania nowej spółki. Nie macie tylko nowego sponsora (jak sobie wmawiasz), ale całkiem nowy klub, który ze względów marketingowych podpina się pod historię i nazwę starego Lecha. A konsumenci, czyli nabywcy starego produktu zwanego Lechem, dalej go kupują, bo ma taką samą etykietę. Nie wiem czy da się jaśniej wyjaśnić to, co pisałem w poprzednich trzech postach. I nie wiem czemu głównym twoim argumentem (absurdalnym w dodatku), "jeśli my to i wy".
:beer:

Wróć do „Polska”