Powiedziałbym raczej 4-4-1-1 - Ribery za wsuniętym Klose (a momentami Franck robił za środkowego napastnika). Poldi w ogóle gdzieś schował się na lewym skrzydle i tradycyjnie w ważnym spotkaniu nie było go widać.kama_reda pisze:Też odnieśliście wrażenie, że pod koniec Bayern grał ustawieniem 4-3-2-1? Borowski, van Bommel i Ze defensywnie, Ribery z Poldim na skrzydłach oraz Klose w ataku.
Obiektywnie rzecz ujmując, mecz był dość wyrównanym i w ogóle niezłym widowiskiem, choć jednak nie powiedziałbym przykładowo, że wygralismy niezasłużenie. Owszem, może zbyt wysoko, no ale kto w końcu bronił Violi wykorzystać te kilka stuprocentówek, które mieli? Obrona faktycznie do poprawki, choć wyróżnienie w tej formacji dla Rensinga - owszem, w kilku sytuacjach miał sporo szczęścia (byłby bez szans), ale 2-3 razy zachował się naprawdę w stylu godnym Olivera Kahna (m.in. w końcówce, jak wybił piłke sprzed nóg napastnikowi Fiorentiny).kama_reda pisze:Bardzo się cieszę oczywiście ze zwycięstwa, ale proponuję studzić zapały. Na razie jeden mecz od dłuższego czasu wyszedł, czekajmy na następne. I trzeba uczciwie przyznać, że Viola nie zasłużyła na tak wysoką porażkę. Byli słabsi, owszem. Różnie jednak mogło się potoczyć, gdyby choć jedną ze swoich okazji wykorzystali. Obrona do poprawki.
Jedno co mnie martwi w związku z tym wynikiem to to, że Ulli znowu dojdzie do wniosku, że mamy zajebistą kadrę, której nie trzeba wzmacniać w zimie...


