Czy takie marne widowisko jest lepsze niż porażka z Interem 0:4? Tu i tu nie udało się przynajmniej zremisować. W Rzymie przynajmniej na początku były założenia że walczymy o wygraną, a tu od razu pójście na skróty i walczenie o remis. O nic więcej niż ten remis nawet się nie postaraliśmy. Może tak trzeba jak się nie ma czym kąsać. Gdyby remis udało się osiągnąć to przynajmniej byłby jakiś pożytek z tego. A tak pozostał niesmak i chyba wolę Romę grającą w piłkę. O grze naszych piłkarzach z ofensywy można powiedzieć tyle samo co o Dziub Dziubie w piosence Fasolek
Ta drużyna w moich oczach jest skończona i nic już nie ugra. Trzeba zmian i to gruntownych.3/4 zawodników nie nadaje się do gry a Spalletti poza marszczeniem czoła nic innego w tym sezonie nie wymyślił i nie ma pomysłu na cokolwiek. Wygrywa Kononowicz – nie będzie niczego. Albo będą zmiany albo popadniemy w mierność – smutne ale prawdziwe.


