Szpaka niestety wczoraj słuchałem. Mecz był nudnawy raczej, więc słuchałem co Szpaq opowiada, po 1 połowie miałem ochotę się zabić, rozważałem nawet odejście od TV i właczenie jakiegoś meczu w necie, ale ten był zajęty
Mnie już nawet nie tyle denerwują te jego błedy z tym Aguero, czy że np gracza pomylił z innym ... ale jak słyszę "AgiuRRRe, CannavaRRRo [to akurat nie wczoraj], AgueRRRo", albo próba błyśnięcia akcentem "Rołbii Kin"
iRRRrytowało mnie to strasznie, mamusiu ... czy ja jestem dziwny ?



