Mecz bez historii. Karny z maksymalnej dupy, bo nie dość, że nic nie było, to jeszcze 'faul' był przed polem karnym
Ogólnie było nieźle, najważniejsze, że Ribery zaczyna nabierać rozpędu a Schweini nie spuszcza z tonu. We wtorek Frankfurt, w sobotę Schalke. Jak będzie 6pkt, mamy mistrza jesieni.



