No dokładnie. Zatem jak coś pójdzie nie po jego myśli ( czyt. będzie grał nie tyle co chce, Barca nic nie wygra) miłość, którą okazywał zaraz po przejściu do klubu pryśnie jak bańka mydlana. O nic więcej mi nie chodziłofieldy pisze:Napisali, że powiedział że kocha Barcę. Nawet jak to powiedział, to nie znaczy że ten klub kocha. Jak mówię, mówić można dużo, nie zawsze jest to prawdą, Arsenal też "kochał".
Jak Xavi powie, że kocha Barcę, albo Puyol to im uwierzę, jak mówi Hleb - na minuty przed podpisaniem umowy, albo na prezentacji - nie. Bo mi tu śmierdzi podlizywaniem się, a nie "prawdziwym uczuciem"![]()
zwłaszcza, ze jeszcze zanim Mourinho zjawił się na Sam Siro - Hleb kochał Inter
Naprawdę dziwę się, że Barcelona go sobie sprowadziła, po tych jego spotkaniach za plecami Wengera z działaczami Interu. Na całe szczęście takiego kolesia nie ma już w naszej ekipie



