Obawialem sie tego spotkania i slusznie. Ciezko bylo na szczescie sie udalo (udalo to chyba adekwatne slowo do tego co zobaczylismy). Mielismy w zasadzie jedna dobra sytuacje i ja wykorzystalismy. Remis mysle bylby bardziej sprawiedliwym rozstrzygnieciem no ale raz my ich raz oni nas.
W pierwszej polowie Milan gral bardzo slabo. W drugiej niewiele lepiej. Atalanta zaprezentowala sie przyzwoicie szczegolnie w pierwszej czesci spotkania kiedy kilka razy nasza obrona sie pogubila. Tyle dobrze ze zawodnicy z Bergamo strzelali najczesciej w srodek bramki gdzie stal Abbiati.
Wedlug mnie znowu najlepiej w naszych szeregach zaprezentowal sie Gattuso. Kaka i Emerson takze niezly wystep. Z drugiej strony slabo Ronaldinho i niepewna obrona na czele z Bonera.
Juz tylko punkt straty do lidera (a raczej liderow) i wyglada to naprawde niezle. Jedziemy dalej mimo wszystko nie ma co popadac w przesadny optymizm bo nasza gra na wyjazdach w Serie A wciaz wyglada mocno przecietnie.
Forza Milan.


