No więc zacznijmy od tego, że tak naprawdę nie mam 13 lat - jestem 91 rocznik.
Tyle ile się dowiedziałem przez jakiś czas to wiem że kulturystyka to jest pewna część życia pod którą trzeba podporządkować życie.
Dokładne dopasowane i odpowiednia częstotliwość treningów, odpowiednia dieta która jest odpowiedzialna za 40 % punktu docelowego.
gdy miałem 8 lat trenowałem karate Shotokan przez 3 lata. Mieliśmy 3 treningi w tygodniu. Pewnie domyślasz się jak wyglądają treningi sztuk walki. Szpagaty i inne wygibasy po rozgrzewce nie stanowily dla mnie wiekszego problemu.
Gdy miałem 11 lat zacząłem robić to co naprawdę lubiłem od małego i okładając kimono do szafy zakupiłem sobie prawdziwe buty piłkarskie rozpoczynając 'karierę' piłkarza.
Treningi jak na tą dyscyplinę nie były wcale złe, jednak po kliku latach mogę zauważyć pewien zastój mojego ciała w porównaniu do tego jak ono się prezentowało przedtem...
Na siłownie w wakacje chodziłem 4-5 razy w tygodniu zazwyczaj rano, ale kiedy rozpoczął się rok szkolny trzeba było chodzić po południu. Trudno jednak pogodzić wszystko ze sobą jeśli treningi piłkarskie mam od Wtorku do Piątku o 18 30 i do tego dochodzi w weekend mecz.
Nie jestem ani gruby, ani chudy. Masę ciała mam akurat odpowiednią. Chciałbym po prostu mieć lepszą sylwetkę, poprawić trochę górną część ciała. Lepiej wyglądać na plaży etc. Więc do czegoś takiego akurat taki może nie za fajny sprzęcior wystarczy.
A ten thermo speed to nie wpierdzielam po 4 tabsy dziennie tylko jakoś 30 min przed beganiem .
Poradzę wam tylko jedno, jeśli będziecie mieć dzieci to od małego zamiast zapisywać ich do klubu piłkarskiego ganiajcie je na treningi Karate, gimnastyki, tańce, basen bo wielkimi piłkarzami zapewne nie będą, a te inne sporty po kilkunastu latach dadzą niepojętnie dużo dla ich ciała i zdrowia.
PZDR



