prawo mial, tylko tam bylo wiecej aktorstwa llorente, niz faktycznego ewidentnego faulu. dlatego karny naciagany.
za to bardzo sluszne czerwo dla amorebiety, ktory sfaulowal w bardzo chamski i niebezpieczny sposob.
mecz na szczescie wygrany i to najwazniejsze. swietnie dzis gral higuain, ktory nie tylko strzelil dwie (w sumie to trzy) bramki, ale byl bardzo widoczny, wykorzystywal swoje atuty do stwarzania zagrozenia i bez niego nasza gra w ataku wygladalaby dzis nieporownywalnie gorzej. po prostu swietny mecz w jego wykonaniu.
no i w drugiej polowie obrona zagrala sporo lepiej. w zasadzie zarzucic mozna tylko faul salgado przed polem karnym. poza tym wiekszych bledow nie bylo.



