Zgadza się, przez okres letni naprawdę brakowało NBA, a zważywszy na to że sezon zapowiada się bardzo ciekawie od dawna już odliczałem dni do początku. Jedyny minus to konieczność wstawania często w środku nocy, ale czego się nie robi dla tego pięknego sportuolson pisze:Ogólnie, zajebiście się cieszę, że wreszcie sezon się zaczyna, bo brakowało mi go przez te pięć miesięcy, czy ile tam. Kilka zespołów po drafcie zgromadziło naprawdę niezłą pakę. Będzie ciekawie, oj będzie.
Niestety to prawda choć przyjście Mo Williamsa na pewno da więcej swobody Jamesowi. Mo to świetny strzelec i stosowana dotychczas taktyka gry przeciwko Cavs ("wyłączyć Jamesa, resztę olać bo i tak nie jest zagrożeniem"olson pisze:No niestety, Cavs to w dalszym ciągu LeBron i długo nic. Teraz co prawda jest w kadrze kilku ciekawych graczy, ale dalej postawa Kawalerzystów w ogromnym stopniu uzależniona jest od LBJa.
Kontrakt Jamesa z tego co pamiętam kończy się w 2010 i wiele zespołów ma w planach wyczyszczenia salary cap właśnie na ten rok, aby go do siebie ściągnąć. Jeżeli Cavaliers nie będą do tego czasu walczyć o mistrzostwo odejście LeBrona jest całkiem prawdopodobne.olson pisze:Tyle że niedługo działacze będą musieli coś zrobić ze składem, bo z tego co kojarzę, to James ma jeszcze kontrakt ważny dwa czy trzy sezony, licząc z obecnym, a już tam coś przebąkiwał, że kadra słaba i nie ma o co walczyć.



