Ciekawy mecz miał miejsce w Bostonie gdzie Celtics nie bez problemów pokonali Cavs. Od pierwszego gwizdka tak sobie patrzyłem na zegar i wyszło mi że Boston przez prawie pierwszych 10 min meczu punkty zdobywał tylko spod kosza pudłując z innych pozycji. Widać przedmeczowa ceremonia związana z zawieszeniem pod dachem mistrzowskiej flagi nie pozostała bez znaczenia. I tak goście prowadzili całą I poł a największa różnica wynosiła nieco ponad 10 oczek. W II części gospodarze wzięli się do roboty i od pierwszej minuty odrabiali straty a z kolei gości dopadła niemoc strzelecka. Widać że obie drużyny jeszcze są w lesie ale miejmy nadzieję że szybko z niego wyjdą i nabiorą rozpędu. Trochę zawiódł James po którym więcej się spodziewałem, w końcu jest określany jako King James
W pozostałych dwóch meczach wygrali Bulls oraz Lakers i co ciekawe w tym drugim meczu z bardzo dobrej strony pokazał się debiutujący w NBA Rudy Fernandez zdobywając 16 pkt


