Re: NBA...

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Re: NBA...

Post autor: McSuchy » 29 paź 2008, 19:10

Pierwszy dzień sezonu bez niespodzianek, zarówno Boston, Lakers jak i Chicago byli faworytami i nie zawiedli. Obejrzałem jedynie mecz LA-Portland i muszę powiedzieć że jak na początku sezonu gra Lakersów wyglądała naprawdę imponująco, zwłaszcza w defensywie. Były momenty w których Blazers byli całkowicie bezradni i seryjnie nie trafiali do kosza lub tracili piłkę. Warto zwrócić uwagę na Arizę, który tak jak w presezon pokazał, że będzie bardzo pewnym punktem 2nd unit. Troszkę słabo Bynum (choć 3 bloki wpadły :] ) ale jako że miał tak długą przerwę od poważnej gry, trzeba dać mu czas. Szkoda Odena, boję się żeby przypadkiem kontuzje nie zniweczyły jego kariery, wygląda na to że jest na nie podatny.

Z meczu Boston-Cavs obejrzałem dość obszerne skróty i wygląda na to że w grze Cleveland wciąż nie wiele się zmienia- jest James i cała reszta. Jeżeli uda się (choćby częściowo) zneutralizować LeBrona to Cavs są w dupie, nie ma kto wziąść gry na siebie. Widać także że Wallace ma już swoje lata i raczej już nie odmłodnieje, kierownictwo Cavs powinno się zastanowić nad jakiś konkretnym, podkoszowym następcą, zwłaszcza biorąc pod uwagę niemało pieniądze jakie kosi Ben.

Dziś zaś masa arcyciekawych meczy Suns-Spurs, Denver-Utah, Toronto-Philadelphi czy Atlanta-Orlando, aż nie wiem na który się skusić (oprócz oczywiście meczu Lakers-Clippers :]), chyba obejrzę bratobójczy pojedynek emerytów Suns-Spurs ;)

Wróć do „Inne sporty”