Znowu chcemy z piłką wejść do bramki. Ciśniemy, ciśniemy, a oni nam zabierają piłkę, bo w polu karnym jest ich kupa. Szlag człowieka trafia
Fatalnie bite rzuty rożne. Ani Fabregas, ani Denilson(?) nie powinni się za to zabierać. Niskie piłky bez problemu wybijane przez obrońców.
Fatalny występ Almunii. Niepewny. Już nawet nie wspominając o bramce. Częste niepewne piąstkowania.
Jak tego meczu nie wygramy, to możemy się pożegnać z Mistrzostwem. Takie mecze trzeba wygrywać. Ciśniemy ostro, a tamci walną klopsa, i musimy gonić wynik. Przyzwyczailiśmy się już chyba do odrabiania strat



