Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Duch » 29 paź 2008, 23:52

Cóż za mecz. Spodziewałem się ciężkiej przeprawy, ale nie myślałem, że skończy się na ośmiu bramkach ... niestety po cztery w obie strony. Oczywiście szkoda dwóch straconych punktów, bo chyba tak wypada to nazwać. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki i nie daliśmy rady. Trochę niepotrzebnych błędów i moim zdaniem dziwne zmiany Wengera. Niepotrzenie z boiska IMO zjęty został Robin, bo grał koncertowo i mógł się przydać w końcówce. Almunia meczu życia zaś nie zagrał, ale teksty o tym, ż nastał czas Fabiana można spokojnie wcisnąć między dobre bajki.

Swoją drogą Spurs grali do końca, czego w tym sezonie u nich nie widziałem jeszcze. Widać Harry robi swoje. Bentley też jakoś odżył, widać konflikty z Ramosem mu nie służyły ... może teraz dostaje jedzenie przed meczem :D W każdym razie mecz gody derbów.

Wróć do „Anglia”