Pozniej pewnei nowych Kinicks, Orange dzisiaj przeprowadza transmisje SPurs- Phoenix, wiec nie pozostaje mi nic innego jak zobaczyc jak to bedzie z NBA na orange.
Rano zapewne Lakers choc nie do konca bo na 6 do pracy.
Co do wczoraj, mimo wszystko cos nowego jest w Cavs, Williams stara sie. Nie wiem czy to nie Lebron nie chce dac pokierowac gra komus innemu, przynajmniej wg. mnie tak to wyglada. Jesli sie to nie zmieni to neistety bedzie im ciezko o awans do finalów. Boston zaczał powoli, ale wiedzial kiedy wziasc sie za defensywe. Powe i Allen swietnie z lawki.
Bulls mnie zaskoczli, mzoe jednak cos tam bedzi ciekawego, dobry debiut Derricka, Ben takze z ławki troche nawrzucal, Tyrus wygladał nieźle pod tablicami.
A Lakers wygladaja tak jak powinni, wiadomo nie jest to jeszcze maks, ale poczatke pokazuje, że beda zaje-mocni. Ariza pokazał sie ze świetnej strony, nawet trojeczki trafial. Oby tak dalej. Andrew nie błyszczał, jednak to poczatek i napewno bedzie lepiej. Szkoda Odena, bo wygladało to troche jak kontuzja Bynuma. Oby wrocil, bo bedzie potrzebny Smugą. Rudy wygladal tak jak na IO przeciwko USA, gdyby nei fakt, że Nate ma bogactwo na pozycjach 1-3 pewnei bilby sie o ROTY.



