Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13077
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3356
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Chlopaczek » 30 paź 2008, 2:13

Kolejne trzy punkty i jestesmy na "pudle". Meczu nie widzialem wyczytalem tylko ze dobrze zaprezentowal sie Pato oraz ponownie Gattuso i Emerson. Wroce do nich w dalszej czesci tego postu.

Sezon trwa juz dwa miesiace zatem mozna pokusic sie o pewne spostrzezenia.
Pazdziernik byl dla Milanu bardzo udany. Liczylem na 12 punktow w potyczkach ligowych jednak po tym co zaprezentowalismy z Cagliari i Atalanta nie moglbym sie dziwic gdyby skonczylo sie na punktach 7. 10 oczek w 4 meczach to wynik wiecej niz dobry. Doliczajac dwa mecze w Puchare UEFA wychodzi 5 zwyciestw i jeden remis.
Na pewno dobrym sygnalem jest zdecydowanie lepsza w porownaniu z poprzednim sezonem gra na wlasnym stadionie. Poza dziwaczna porazka z Bologna wszystkie spotkania na San Siro wygralismy. Niestety gra na wyjazdach wciaz daleka jest od okreslenia jej przynajmniej slowem "dobra" mimo wszystko na nich takze punkty sa gromadzone.

Minione dwa miesiace ze szczegolnym naciskiem na pazdziernik udowodnily ze istnieje w Milanie zycie bez Nesty i Pirlo. Mialo tego - pomimo ciaglych problemow w defensywie (czy ktos widzial gdzies Senderosa?) i roznych kombinacji srodkowych obroncow Rossoneri stracili najmniej po Interze bramek w lidze (majac niewatpliwie slabszego bramkarza niz mistrzowie Wloch - te jego niepewne wyjscia z bramki i piastkowanie niezle mnie irytuje).

Pirlo w ogole nalezy sie oddzielny akapit. Wielu kibicow nie tylko Milanu nie wyobrazalo sobie tej druzyny bez tego zawodnika. A jednak okres kiedy Andrea wypadl ze skladu z powodu kontuzji jest najlepszym czasem dla czerwono-czarnych w tym roku (przypadek?). Pirlo ostatnio widziano w formie na zwycieskich dla Italii Mistrzostwach Swiata. Mimo tego byl jednym z filarow zespolu i gral nader czesto. Czesto bardzo zle. Moze dobrze by mu zrobila zmiana otoczenia (juz od jakiegos czasu chodzi mi po glowie ta mysl dopiero dzisiaj odwazylem sie ja sformulowac)? Nie chcialbym siac tutaj defetyzmu dlatego poczekam co pokaze ten zawodnik po wyleczeniu urazu. Byc moze rozbraz z pilka wplynie na niego mobilizujaco i znowu bedzie zachwycal swoja gra. Oby.
Tutaj dochodzimy do Gattuso ktory chcial zmienic otoczenia i zapewne duzy wplyw na takie ciagotki mial nieudany poprzedni sezon w jego wykonaniu oraz Milanu w ogole. Dobrze ze Galliani wybil mu to z glowy bo Rino zaczyna grac w koncu tak jak sie od niego oczekuje a nawet lepiej. Kilka ostatnich spotkan moze sobie zdecydowanie zapisac po stronie plusow. Nie tylko zapiernicza w defensywie do czego przyzwyczail ale rowniez strzela gole i asystuje (w ostatnich meczach naliczylem 3 jego asysty). Mam nadzieje ze przynajmniej utrzyma obecna dyspozycje i bedzie waznym ogniwem druzyny.
Fajnie wyglada takze sprawa z Emersonem. Brazylijczyk pokazuje ze moze byc cennym zmiennikiem. Daje swietne zmiany imponuje spokojem w grze. Co wazne nie narzeka na role rezerwowego. Jest jak Jon Dahl Tomasson ktory lubil pogadac na lawie z masazystami o najnowszych serialach a gdy wchodzil na plac robil co do niego nalezalo. Zeby nie bylo - dalej Emerson jest jednym z dwoch pilkarzy w kadrze Milanu ktorych nie lubie. Lubienie nie jest jednak wazne - wazne jest czy moze pomoc druzynie w osiagnieciu zamierzonego celu i przekonuje ze moze to zrobic.

Nie odmowie sobie przyjemnosci napisania paru slow o Ancelottim. Jest to moze nie czas jego tryumfu (bo takowy nadejdzie jezeli wywalczymy scudetto) jednak na pewno oddechu i spokoju po miazdzacej krytyce jakiej byl poddawany ostatnimi miesiacami. Carletto udowadnia ze ciagle ma pomysl na Milan i jest w stanie poprowadzic nasz ukochany klub do kolejnych sukcesow. Cieszy mnie to tym bardziej ze od dawna stoje za nim murem (chociaz nie ukrywam ze w 2005 roku bylem jednym ze zwolennikow zmiany trenera). Piatka Carlo trzymaj tak dalej.

Niedlugo mecz z Napoli i kolejna szansa przesuniecia sie w gore tabeli. Juz raz w tym roku na San Siro zlalismy ich 5:2. Teraz nie nastawiam sie na tak okazaly wynik bo i druzyna z Neapolu wydaje sie silniejsza niz w styczniu. Kazde zwyciestwo mnie zadowoli.

Forza Milan.

Wróć do „Włochy”