Podoba mi się w tej drużynie ambicja i że grają do końca. Nie podoba mi się to, ze grać zaczynamy dopiero po stracie bramki. Czy to nie sprawa lekceważenia rywali? Czy to nie jest w jakimś stopniu zadanie Wengera? Sprawa wygląda tak że to już 3 sezon kiedy większośc meczów zaczynamy od 0-1.
Pisze o tym już od roku. Czas Wengera już się skończył.



