Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Samael
Skład C
Skład C
Posty: 75
Rejestracja: 18 cze 2006, 10:41
Reputacja: 0

Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Post autor: Samael » 01 lis 2008, 23:46

Yukasz pisze:
KajoFC pisze:skończyła się fartowska gra The Reds
To co powiedzieć o zwycięstwie drużyny która przez 3/4 meczu nie istniała na boisku, jej akcje były niszczone w zarodku a zaczęli grać dopiero po samobóju Carraghera kiedy to Liverpool totalnie się pogubił :?: Do tego w poprzednim meczu ta sama drużyna też będąc zdecydowanie gorszą i przegrywając w już 1:3 i 2:4 ostatecznie przy niemałej pomocy bramkarza rywali wywiozła jeden punkt. Może wielka forma? :lol:

Jeszcze wiele pracy przed Redknappem nad poprawą gry ale przynajmniej drużyna zdobywa punkty czyli to co się najbardziej liczy.
A co to lyzwiarstwo figorowe zeby przyznawac noty za styl ? Liczy sie wynik koncowy,a Liverpool ostatnio nie wygrywal zdecydownaie i moze wlasnie zaliczaja spadek formy ? Gdyby Spurs przerzneli wszystko jak leci i dzis wygrali to nazwalbym to szczesciem,ale od 3 spotkan to zupelnie inny zespol niz za Ramosa,ktorego widocznie sie chciano pozbyc i w sumie wyszlo na lepsze.Moze w meczu z Arsenalem byli ,gorsi przez prawie caly mecz,ale w koncowce ich zgnietli i wyrownali.Skoro juz nie przegrywaja, to juz niektorzy szukaja innych sposobow zeby im dokopac...Gadajac tak mozna zarzucic to kazdemu zespolowi np Liverpool dwa mecze wyciagnal na 3:2.Czy w meczu z Wigan byli do przerwy druzyna lepszą ?? Chyba nie,a mimo to wygrali i nie ma co doszukiwac detali typu styl gry czy bramkarz mial slabszy dzien...Licza sie bramki i tyle.

Wróć do „Anglia”