Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kama_reda
Rodowity Bawarczyk
Posty: 1531
Rejestracja: 20 gru 2004, 20:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Reda

Re: Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Post autor: kama_reda » 02 lis 2008, 15:51

Szurkowski pisze:
Szkoda meczu z 1999 roku Bayern Monachium - Manchester United.
wciąż boli ten mecz nie.
prawda, że w tym meczu Diabłom dopisywało szczęście. Jednak ciężko pracowali w tamtym sezonie na Potrójną Koronę, i biorąc pod uwagę całokształt, Manchesterowi w tamtym sezonie należało się wszystko co było do zgarnięcia. I też zgarnęli wszystko. Piękny i skuteczny futbol.
Boli, ale nie to było przesłaniem. Wykazałem jedynie jak płytka była Twoja argumentacja, gdyż w taki sposób można niemal każdy mecz przedstawić tak jakby się chciało, a następnie ubolewać, jakie to szczęście mieli rywale. Tym razem tego zabrakło, ale często jeszcze wątki sędziowskie są do tego wplatane, jaki to arbiter fe, bo gwizdnął faul na 40. metrze np.

Moją intencją nie było naturalnie bronienie LFC, nic z tych rzeczy.

Podejrzewam, że każdy zespół ciężko pracuje na sukcesy. Ja oczywiście się nie zgodzę, że Manchesterowi należało się wówczas zwycięstwo w LM, ale nie ma chyba sensu rozbierać tego na czynniki pierwsze, bo każdy będzie do usranej śmierci bronił swoich słusznych i jedynych argumentów. Prawda jest taka, że spotkały się dwie silne, równorzędne drużyny (o czym dodatkowo mogą świadczyć dwa remisy w fazie grupowej) i Manchesterowi dopisało niesamowite szczęście. Mówią, że szczęście sprzyja lepszym, ale zdarzają się wyjątki potwierdzające tylko tą regułę.
Cris7 pisze:Zawarłeś dwa kłamstwa w jednym zdaniu.
Pusty slogan. Może chociaż ze dwa zdania wyjaśniające?

Wróć do „Anglia”