Z drugiej strony, kto wie czy to nie było celowe zagranie ze strony McLarena... Wiadomo, że Hamiltonowi wystarczy co najmniej piąte miejsce, więc możliwe, że nie chciał się pchać pomiędzy Ferrari, obawiając się właśnie scenariusza opisanego przez fieldy'ego (kutwa, jak to odmienić?
McLaren praktycznie nie walczy już o zwycięstwo w klasyfikacji konstruktorów, bo odrobić 11 pkt graniczyło by z cudem, więc całkiem prawdopodobna jest wersja, że Hamilton zwyczajnie nie pchał się do przodu. Chociaż... może za dużo kombinuję.
Najlepiej gdyby spadł deszcz, mogłoby wszystko przetasować, dodatkowo łatwiej o błąd. Ktoś wie jak prognozy? Nie chce mi się szukać.


