Pamiętacie jak Barrichello wywalczył jedyne w tym sezonie podium? To już wiecie ile zależy od opon. Z każdą minutą tor robił się bardziej mokry i Glock nie wytrzymał na suchych. Zmieniłby w tym samym momencie opony na przejściowe co reszta stawki to nigdy przed Hamiltonem by się nie znalazł i tematu "Glocka sieroty, łajzy" wcale by nie było. Był wyraźnie wolniejszy na ostatnich kilkuset metrach, skończył przecież bodaj sześć sekund za Hamiltonem.
A Kubica.. zabrakło jednego punktu, JEDNEGO. Np. tego, który dwa tygodnie temu mógł oddać Heidfeld.


