Sędzia ch** i tyle powiem bo mnie boli. Oba spotkania wygrało by Atletico gdyby nie porażające błędy sędziego głównego. W II połowie Atletico wyprowadziło dwie szybkie kontry i obie zakończyły się na rękach zawodników Liverpoolu w polu karnym. Co prawda wcześniej Perea zagrał też ręką, jednak bilans to 1-2. A ten karny to kompletne nie porozumienie. Teraz Atletico powinno mieć 12 pkt na koncie i pewny awans z I miejsce, a tak ma 8 pkt i jeszcze nawet nie pewny awans choćby z II miejsca.
Brawo dla 2.600 fanów Atletico. Zrobili coś pięknego. Będąc w tak przytłaczającej mniejszości na stadionie i prawie przez cały mecz zagłuszać tą większość to naprawdę niesamowity wyczyn.



