Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post autor: maestro » 05 lis 2008, 23:03

o ja pier :shock: Na owację na stojąco od kibiców Realu, pracuje się całą karierę :] Piękne zachowanie.

Zgotowaliśmy Realowi piekło w Madrycie. Kto by się spodziewał takiego wyniku. Nie był to porywający mecz ale w przypadku Juve, takiego meczu po prostu należało się spodziewać. W sytuacji, jakiej jest Juve, nie dało się zagrać inaczej. Na szczęście udało nam się uniknąć większych błędów, zagraliśmy konsekwentnie i dojrzale. Po raz kolejny geniusz Del Piero ale nie tylko jego zasługo. Statystyki mówią same za siebie, Juventus wybiegał to zwycięstwo. Zagraliśmy to co chcieliśmy, natomiast Real kompletnie bez pomysłu. Spodziewałem się więcej po Królewskich ale przecież nie będę płakał :P Trudno wyróżnić jakichkolwiek zawodników w naszym zespole (oprócz Alexa), tak jak to już zauważyli Panowie w studio, ale zagraliśmy dziś świetnie drużynowo, stworzyliśmy monolit, który zatrzymał Real. Wynik może nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku, bo Real miał sporo szans ale w zasadzie wszystko co mieli, wykańczali niecelnie. Manninger chyba ani razu nie musiał się za mocno wysilać. Przy drugiej bramce mur fatalnie ustawiony i to jest błąd Casillasa. Jeśli pooglądałby wolne Del Piero, to wiedziałby, że z takiej pozycji Del Piero najczęściej uderza właśnie w prawy róg bramki. Alex mógł zaliczyć hattricka, zabrakło niewiele. Nie wypada po takim wyniku krytykować też Ranieriego ale chyba zapomniał czym są zmiany. Marchionni przez większość spotkania bezproduktywny, Camor podobno był gotowy do gry i może powinien go Ranieri wpuścić w II połowie, na pewno byłoby to z korzyścią dla drużyny. No ale może nie był jeszcze do końca sprawny... Amauri też powinien zejść wcześniej.
Sędzia rozdał parę kartek z dupy, Drenthe, Sissoko i RvN trafiali w piłkę. Jeśli chodzi o rzekome karne, imo faul na Raulu był ewidentny ale jak słusznie zauważył szczęsny, Raul był na spalonym. W trakcie meczu mi to umknęło. Co do ręki, szpak troche przesadził. Legro miał ręce przy sobie, nie zrobił ruchu, no i nie miał szans zareagować przy tak potężnym strzale z zaledwie 2-3 metrów od niego.

Szpak ileż nowych nazwisk nawymyślał, Marsinio, Amuri, Amaur, Mauri, przecież łatwo wymówic to nzwisko :lol:

Wróć do „Puchary Europejskie”