Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post autor: Yukasz » 06 lis 2008, 15:51

Ebi pisze:Cluj najwyraźniej wrócił do normy, bo z meczu na mecz grają coraz gorzej i szans większych już nie mają.
Nie wiem jak grają bo ich meczów poza jednym nie widziałem ale myślę że głównie to inni traktują ich bardzo poważnie a nie jak przybyszów z trzeciego świata błagających o litość. Raczej już nie awansują choć nastawiam się na ciężki pojedynek Romy w Rumunii. Na pewno gospodarze będą chcieli wygrać ale mimo to cel minimum to remis :wink:
Ebi pisze:Sam mecz w Rzymie był interesujący, ale wynik nie oddawał tego co naprawdę się działo. Spotkanie wygrał raczej Vucinic niż Roma z duża pomoca Mikela (trzeci gol to tragifarsa). Mimo wygranej póki co nie wróżę przyszłości ekipie ze stolicy Włoch.
Skoro kiepski z ciebie wróżbita to słusznie że nie wróżysz przyszłości :lol: Dla mnie wygrała cała Roma a nie sam Vucinic. Przy pierwszej bramce nie miał udziału, przy drugiej ładnie wykończył ale wcześniej piłka była w posiadaniu wielu grajków którzy wymieniali między sobą podania. A trzecia to oczywiście duża zasługa Mirko ale też któryś z Romanistów absorbował uwagę obrońcy i ten ani nie krył ani jednego ani nie atakował drugiego :P Dla mnie wszyscy dali z siebie dużo, walczyli i przy odrobinie szczęścia wygraliśmy. Jednak daleki jestem od popadaniu w huraoptymizm bo wiem że nadal stąpamy po grząskim gruncie i jedna jaskółka wiosny nie czyni. Kolejne mecze pokażą czy wychodzimy ze studni czy nadal się w niej znajdujemy. Następny mecz z Bologną która zmieniła trenera i na pewno łatwo nie będzie więc nastawiam się na ciężką przeprawę. Może jak znowu strzelimy pierwszą bramkę to pójdziemy za ciosem, oby :pray: No i co równie ważne to aby Spall nie odgrzewał starego kotleta w postaci już raczej zepsutej starej taktyki i zepsutych niektórych zawodników.

Wróć do „Puchary Europejskie”