Wg mnie proporcje są odwrótne. Jeżeli rywal prowadzi otwartą grę, to bardzo prosto dochodzimy do sytuacji, jednak problem w tym sezonie tkwi w ich wykorzystywaniu (np. Espanyol czy Athletic) lub też w arbitrze (Aletico i inne). Gdy rywal jest, jak to trafnie ujołeś zabunkrowany, strzela celnie 3 razy w meczu i strzela 2 gole (moje statsy odnośnie strzałów celnych we wczorajszym meczu mogą być niedokładne, bo w 2 połowie bardziej oglądałem U can dance niż mecz, więc wybaczcie) to mamy megaproblem - głównym tego problemem jest brak skrzydłowych, o czym mówiłem na początku okienka transferowego. Hugain NIE JEST skrzydłowym i czas, aby zrozumiał to Schuster. Może w końcu zrozumiał - wczoraj na skrzydle nie grał.RealFan pisze:real ma jeden kluczowy problem - defensywa. i drugi troche mniejszy, jednak rowniez istotny - nieumiejetnosc gry przeciw zabunkrowanemu rywalowi.
Drenthe. Człowiek, którego od zimy powinno u nas nie być. Jedyne za co mu jestem wdzięczy, przez cały jego pobyt w Madrycie jak narazie, to za tak umiejętne wymachiwanie nogami przed Heitingą, aż ten go w końcu sfaulował i wygraliśmy derby 2-1 + meczu z Sevillą, który był rok temu, a nie jak to napisał Toudinho 2 lata. Jak narazie nie jest to pilkarz, którego poziom zasługuje na grę w Realu Madryt. Jak bym go widział na wyporzyczeniu w klubie pokroju PSV czy HSV. Może moja opinia na jego temat się zmieni, ma szansę do 2009 roku sobie pograć ;]
Heinze. Kolejny, który imo wyraźnie odstaje w tym sezonie od reszty. CIągłe zmiany pozycji pomiędzy stoperem, a lewym obrońcą źle mu robią i czas, aby na dłuższą chwilę zagościł na rezerwie.
Mam nadzieje, że Pepcio wykuruje się na następny mecz



