Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: vakabayashi » 08 lis 2008, 15:17

powiedzmy sobie szczerze, Schuster odstawił szopke w meczu z Juve i to on w duzym stopniu był autorem porażki
bo nie wiem na co niemiec liczył? że Juve zagra jak Valladolid czy Bilbao na SB, tzn beda sie murować ale i tak zostawią nam sporo miejsca. Nie wiem na co liczył ale sie zbłaznił bo jego magiczne 4-3-3 ranieri zjadł na śniadanie. Wypychając Sneijdera i Gutiego praktycznie na swoja połowe i zostawiając miejsce tylko Drenthe (o którym pewnie włosi wiedzieli że cudów nie robi) w dodatku wywalili Ruuda poza pole karne wypychając go skutecznie i rozegranie pozostało na barkach ...Diarry(który jaki jest w grze do przodu każdy widzi) dodając do tego zablokowanie ofensyw Ramosa którego nękał Nedved(o ile sie nie myle) i Marcelo który bał sie wyjsc do przodu - każdy kto widział pierwsza połowe Real Juve wiedział ze ten mecz przegramy.

I Schuster przegrał go też po połowie gdy dalej sie trzymał 4-3-3 i wierzył w błysk Gutiego. A należało wywalić haza wstawić VdV, wyrzucić Diarre zaufać Gago olać Raula - i postawić na Higuiana. A tak do (chyba) 80 min Real miał na bosiku 2 wolnych napastników statycznego pomocnika nie umiejącego rozegrać DMa, i brak totalny koncepcji na gre. I tak to wygladało i nawet dziecko wie, że Real przegrał ten też mentalnie i taktycznie i zasłużenie w 100%

Natomiast Drenthe grał sam, zgoda natomiast dopiero w połowie Marcelo pokonał lęk przed akcjami ofensywnymi. Co mógł Drenthe a powtarzam może mało, zrobił wrzucił 2 razy i 2 sytuacje były. Nie jest ani robbenm ani robinho ale coś tam w tym g..wnianym meczu w naszym wykoniu zrobił. A każda piłka która nasi gracze oddawali do Drenthe też nie za dobrze świadczy o Realu pomyśle na akcje ofensywne

Wróć do „Hiszpania”