Bramka - strzelał chyba Bosingwa, a tor lotu zmienił Anelka ... ręką. Sedzia nie widział i bramkę uznał.
Kolejny błąd sędziego z drugiej strony boiska - Bosingwa faulował Pedersena, ale karnego nie odgwizdał.
Anelka na początku miał kapitalną okazję, któryś z graczy Rovers podał do bramkarza, ale za krótko do piłki doskoczył Anelka, Robinson zrobił wślizg, a Anelka upadł - pierwsze wrażenie: karny. Aleeee nieee
Do przerwy 1:0.



