Bramka Anelki strzelona chyba mimo wszystko ręką, ale moim zdaniem sędzia popełnił równie duży błąd na początku spotkania, kiedy nie podyktował rzutu karnego dla CFC. Co z tego, że Robinsonowi, który nota bene gra świetnie (prócz sytuacji z bramką, gdzie bawił się w sędziego zamiast do końca ratować sytuację), nie udało się trafić w nogi Anelki? Ewidentnie jednak wytrącił z rytmu Francuza, który w konsekwencji kilka sekund później zanotował upadek. Ta sytuacja przypomniała mi tą sprzed bodaj dwóch lat, kiedy na Riverside faulowany był Ronaldo.
Mecz bardzo fajny z olbrzymią przewagą CFC, chociaż swoją szansę miał również Blackburn. Boją się jednak, że druga część już taka ciekawa nie będzie i podopieczni SColariego szybko pozbawią złudzeń gospodarzy.


