pewnie że Inzaghi i zrobił wszystko co mógł, tyle że Inzaghi potencjał fizyczny ma w przedziale "szmaciana laleczka". Wszystko się sprowadza do tego że powinien był go kryć ktoś inny. Np. Favialli stał tam chyba nie mając nikogo obok siebie.
A co do Borriello to dla mnie by grał dobrze gdybytrzelał,a nie strzela i np. wczoraj jego nieporadność w wykończeniu odebrała punkty Milanowi (nie to kto źle krył Esposito). Marco nie ma potencjału by być ważną postacią Milanu i mnie nie przekona to że jest aktywny i się stara. Napastnik ma gwarantować drużynie gole!


