Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 11 lis 2008, 3:08

Stec zawsze lubi przekoloryzować niektóre sprawy by udowodnić swoją teze i zazwyczaj mi to nie przeszkadza bo w całym artykule zazwyczaj jest jasno określona teza, z którą zazwyczaj w większości się zgadzam (nie czytam wielu jego artykułów, więc mam nadzieje że nie padnę od tej strony w krzyżowy ogień pytań :P ), ale z tym to już ostro przesadził...:
A zejdzie może jeszcze niżej? Umiem go sobie wyobrazić w przyszłości: już z dala od boiska, w laboratoryjnych goglach i kitlu, mieszającego w parującym kotle z genami, poszukującego mieszanek idealnych dla przyszłych, nienarodzonych jeszcze gwiazdorów futbolu. Innej dla idealnego stopera, dla bocznego obrońcy, dla rozgrywającego, napastnika etc. Jeśli genową miksturę doskonałą kiedyś opracuje, tytułów dzięki niej zdobytych raczej nie doczeka, nawet gdyby Arsenal zaczął wygrywać przedszkolakami. Co najwyżej zostanie - na taką sławę wielcy eksperymentatorzy wyprzedzający epokę są zawsze gotowi - pierwszym trenerem, który mistrzostwo Anglii zdobędzie pośmiertnie.
...i doprowadził że cała treść została w ostatnim akapicie ośmieszona :lol:

Choć jedyne na co należy zwrócić uwagę to na fakt pewnej sprzeczności w polityce transferowej Wengera i tu Stec dość dobrze to uchwycił. Czyli co jest celem najważniejszym dla Arsena? Czy zbudowanie od podstaw potężnej drużyny, w ktorej każdy zawodnik od początku będzie miał do czynienia z myślą szkoleniową samego Wengera czy wprowadzanie kolejnych młodych zawodników dla samego wprowadzania jeszcze młodyszych? Dwóch na raz uskuteczniać się nie da, więc albo młodzi są wprowadzani do zespołu jak do tej pory, albo "starzy" (mówie np. o Fabregasie :P ) okopują się na swoich pozycjach i stają się mistrzami kosztem braku takiej ilości szans dla "dzieci" jak do tej pory.

Tyle że nie mam pojęcia z jakiej paki Stec nagle wyskoczył z tym tematem? :think: Przecierz odejście Hleba i Flaminiego nie jest od razu przykładem jakiejś przykrej zależności. Starzy gracze w kadrze nie funkcjonują, ale nikt ich nie eksterminował, poprostu Pires czy Ljungberg z czasem nie byli tak mocni jak wcześniej i znaleźli się lepsi od nich, Vieira i Henry zostali sprzedani w najlepszym momencie, kiedy ich największe lata właśnie się skończyły a taki Bergkamp skończył karierę w dogodnym wieku. Tak więc co? Co jest przesłanką tezy Steca? Brak wydatków w jednym oknie transferowym? Dla mnie to gruba przesada i tworzenie na wyrost pewnych wizji, na poparcie których jest najnormalniej za wcześnie. Gdyby z klubu w przyszłości odszedł Fabregas, Ade czy Sagna można by pisać że rzeczywiście Wenger zaczął mylić piorytety i swoim systemie jest nieefektywny bo kreuje graczy, którzy nie zostają w klubie gdy już są wielcy, problem w tym ze narazie takich przykładów brak i dlatego Wengerowi jedyne co można zarzucić to rozmach w stawianiu na młodych, który jest jednak dość szaleńczy (choć raczej nie w negatywnym świetle)
Ogólnie uważam, że Stec przesadza i wydaje mi się że co jak co, ale z klubu tej klasy co Arsenal najważniejsi gracze przez wiele lat odchodzić nie będą i Wenger nawet i bez wzmocnień w tym steroryzowanym kasą futbolu będzie zyskiwał coraz więcej, tak jak coraz lepsi i bardziej doświadczeni będą ci którzy teraz grają w podstawowym squadzie. Arsene wariatem nie jest i nie będzie sprzedawał swoich najlepszych graczy, tylko dlatego że znalazł kogoś młodego, tego się nie obawiam, wiec tak na zdrowy rozsądek to w moim odczuciu cała teoria Steca jednak nadaje się do kosza, tak długo jak w klubie pozostają prawdziwe gwiazdy (a nie Hleb). :wink:

Wróć do „Anglia”