Re: Puchar Ligi Angielskiej (Carling Cup)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Puchar Ligi Angielskiej (Carling Cup)

Post autor: fieldy » 13 lis 2008, 9:16

nie zapominam, bo pisałem o tym choćby w analizie do typu w odpowiednim dziale.
Spurs mieli kilka zmian w składzie, a Liverpool praktycznie cały skład grał piłkarzami którzy na co dzień nie grają w 1 "11".
W Spurs Gomes, Corluka, Zokora, Bale, Lennon [11 spotkań w tym sezonie od początku, to nie jest jakaś głęboka rezerwa, do tego chyba 7 z ławki], Pavluchenko.
No a w Liverpoolu Cavalieri 2 mecze, Hyypia - 4, Agger 9 [w sumie w pierwszym składzie i z ławki. 2 razy mniej niż u Lennona. Więc czy ta ich sytuacja aż taka podobna] Lucas Leiva podobnie - 5 od początku i 5 z ławki. Babel 4 od początku w tym sezonie. na ok 20 meczów rozegranych - rezerwowy. Insua - 1 mecz rozegrany do tej pory od początku. N'Gog 2 +2. Degen - 2 mecze, Plessis 4+1, El Zhar - 2+5, Darby w ogóle debiut zaliczył,

Na moje oko, to Spurs grali wymieszanym podstawowym składem z kilkoma rezerwowymi. Czy też jak kto woli - Harry dał odpocząć kilku podstawowym graczom i w ich miejsce dał rezerwowych - nie z głębokich rezerw, ale takich którzy ocierają się o pierwszy skład.
Liverpool natomiast zagrał z Torresem świeżo po kontuzji w ataku i masą rezerwowych [nierzadko z głębokich rezerw].

I Spurs wygrali, zagrali kapitalnie, ale na tle takiego Liverpoolu, a nie innego. Jakby z pierwszym składem Liverpoolu prowadzili do przerwy 3:0 to dopiero byłby wyczyn. A tak ? Jest miła niespodzianka dla kibiców. Na pewno znak, że sami piłkarze mają inne podejście do gry, niż za Ramosa. Ale cudów bym się po tym meczu nie spodziewał.

Wróć do „Anglia”