Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post autor: petru » 13 lis 2008, 23:16

Nie rozumiem nad czym tu debatować. Zasada Legii jest taka, że zawsze kiedy wydaje się, ze gorzej grać się już nie da, z gorszymi zespołami przegrywać, nagle zaczyna grać normalnie. I to nie z czasem, tylko z meczu na mecz. Czyli jeśli przegrali dwa mecze z rzędu, to teraz pora na sześć wygranych z rzędu :lol:. Gra w przypadku Legii nie ulega wielkiej zmianie, ale kiedy piłkarze wejdą w tryb wygranej i pozbędą się hormonu stresu, to idą w serie. Przecież Radović w gruncie rzeczy rzeczy gra zawsze tak samo, tylko raz ma asysty, raz ich nie ma. To samo z Chinyamą i jego bramkami. Roger chował sie często już wcześniej, ale zawsze dorzucał jakiegoś fajnego krzyżaka czy ruletkę, więc mniej to ludzie widzieli. Wyniki przyjdą szybciej niż myślicie.

PS. Urban wypowiadał się, że zmieniłby Rogera. Na Gizę. Ale nie może, bo go zaszczuliście. Teraz wiecie już czemu gracie źle?
franz pisze:Napastnik potrzeby od zaraz! Pogrubiam NAPASTNIK (i pisze wielkimi literami w sumie też)
Sotirović (Grzelak) - Chinyama - Arifović (Zahorski)- to byłby atak marzeń.

Wróć do „Polska”