wszystko spoko tylko sytuacja w ktorej ktos jest zmiennikiem na 4 pozycje jest troche niezdrowa. po pierwsze chodzi mi o kompetencje pilkarskie bo jak ktos ma uzupelniac sklad wszedzie to w koncu nie wychodzi z tego nic. junior jest byc moze zaprzeczeniem tej tezy ale on jeden to za malo. boguski gral juz chyba w kazdym miejscui w ofensywie, a piotrkowi niedlugo moze sie juz wszystko popi**dolic. nie mowie ze to do konca zla metoda bo zawodnicy byc moze calkiem calkiem sie sprawdzaja ale ta sytuacja z pewnoscia niekorzystnie sie odbija chocby na ich kondycji. efektem takiej rotacji moze byc tez zagubienie taktyczne.
nie rozumiem czemu baszczu mialby odchodzic. przeciez to nadal swietny pilkarz, a do tego wislak z krwi i kosci. z mauro bywa roznie ale jego mimo wszystko tez bym zostawil bo umiejetnosci ma , a jesli nie gralby juz regularnie to stanowilby wspaniale uzupelnienie skladu.jedyna przeszkoda to jego pensja. co do zienczuka to zgodzilbym sie z jego odejsciem wowczas gdyby na jego miejsce przyszedl naprawde swietny skrzydlowy. a znajac naszych dzialaczy to sie nie stanie. marek juz w zeszlym sezonie udowodnil ze w polskiej lidze lepszych od niego nie ma, badz jest ich niewielu, tyle ze zieniowi musi sie chciec. wtedy jest naprawde dobrze. jesli zas zamiast zienczuka po lewej flance wisly mialby biegac janusz gancarczyk to sorki, ale nie.



