Dokładnie. U Tarasiewicza jest jeszcze problem przygotowania w przerwie zimowej. Jak dla mnie nie może być tak, że klub przegrywa / nie wygrywa przez 3-4 mecze w rundzie rewanżowej. Zobaczymy jak będzie tym razem, ale ja jestem pesymistą pod tym względem.czeher pisze:Tarasiewicz w Jadze w ogole nie podolal, a teraz jak Slask gra przywoicie juz kto on to nie jest...
Jeszcze tutaj o Vuku pisaliście, pomijam że śmiesznie jak ktoś nie zna Piwusa i nie bierze poprawki na jego nieustającą ironię. Vuk w Śląsku to jedyny napastnik, który potrafi przyjąć piłkę tyłem do bramki, trochę się przepchać, zastawić. Szewczuk to ma tylko szczęście, a to mu się coś od piszczela odbije, a to piłka potoczy się w jego kierunku. A to, że ma mniejszy dorobek niż Vuk to już wina kontuzji tego drugiego. Początek sezonu miał bardzo dobry. Ok. Potrzebuje kilku sytuacji, żeby strzelić bramkę, ale potrafi sobie te sytuacje sam wypracować. Szewczuk tego nie potrafi i tylko dobija to co pomoc nie strzeli.
O Legii w sumie nie ma co pisać. Tak powinno być zawsze - doping + wynik. Ja się tam w spory z ITI nie mieszam, nie mam na to czasu, ani ochoty. Dla mnie ważny jest efekt - brak dopingu.



