okazja Gardnera właśnie, gdzie minimalnie uderzył nad poprzeczką. Strzał Torresa w słupek, który powinien wpaść do bramki. Bramkę Gerrarda, po świetnym podaniu Torresa, no i jeden faul Smolarka
Bolton miał tam jakieś okazje, ale Liverpool jednak wygrał zasłużenie, mieli wiecej klarownych okazji.



