Dupa. W poprzednich sezonach zawsze zdarzały się wtopy na Łazienkowskiej z potęgami typu Górnik Łęczną czy Odra Wodzisław i doping temu nie zapobiegał. Legia już tak jakoś ma, że od czasu do czasu lubi przegrać w mało zrozumiałych okolicznościach.franz pisze:U siebie na Łazienkowskie 17 wygranych na 21 meczy uważam za porażkę. W Warszawie Legia ma TYLKO zwyciężać (ewentualnie remisy z najsilniejszymi) i nic mnie nie obchodzi, że bije z tego stwierdzenia buta i pycha. Gdyby był doping i atmosfera, a nie marazm, gwizdy i dziwne okrzyki, może z Jagiellonią udało by się wygrać, a i z Odrą wynik był by lepszy.
To głównie przedkryta. Chodzi mi o tych pazi, którzy najgłośniej dopingowali w choćby ostatnim meczu z Wisłą. Wczoraj siedzieli cichutko…franz pisze:Oj nie było znowu tak zle. „Za nasze miasto” całkiem ładnie wychodziło
I będziemy grać na Konwiktorskiej na stadionie Groclinu.franz pisze:My nie Polonia Bytom czy inny Piast.


