Kolejny mecz o ktorym mozna szybko zapomniec.
Mam nadzieje ze w grudniu zaobserwujemy jakas zwyzke formy Milanu bo gra szczegolnie w ofensywie wola o pomste do nieba. Dzisiaj z przodu kompletne zero gdyby nie dwa dobre strzaly Jankula pod koniec to skrot z tego meczu moglby trwac 20 sekund i ograniczac sie do pokazani jak pilkarze wychodza na boisku oraz karnego.
W obronie niezle niemniej Chievo to nie jest silna druzyna wiec nie wiem czy warto naszych defensorow chwalic. Zrobili to co trzeba.
Druga polowa naprawde slaba w wykonaniu Rossonerich. Dalismy sie pare razy zamknac na wlasnej polowie a po przejeciu pilki nie potrafilismy jej wyprowadzic.
Dorobek punktowy musi cieszyc a przez pryzmat gry nawet zdumiewac. Doskoczylismy do Interu a kolejne rewelacje poczatku sezonu w Serie A wydaja sie slabnac.
Forza Milan.


