Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 16 lis 2008, 23:19

Kto nie skacze ten Laziale Hop! :jupi: Hop! :jupi: Hop! :jupi:

Najważniejsze zwycięstwo :mike: Mecz raczej na remis, specjalnie wielkie widowisko to to nie było ale II poł sporo lepsza niż pierwsza i w sumie nie narzekam. W I za dużo szachów z obu stron i nikt nie chciał stracić gola. W II było dużo emocji, walki, szczęścia pod bramką, pecha, błędów i wszystkiego co jeszcze zostało. Pomogło zejście Ledesmy, choć w końcówce to Lazio grając w osłabieniu szturmowało naszą bramkę i było bliskie strzelenia gola :roll: Na szczęście albo zabrakło precyzji albo dobrze bronił Doni którego opatrunek przypominał mi jarmułkę :lol2:
Forma jeszcze pozostawia wiele do życzenia i już nie kupuję kolejnego szczekania że teraz to już na pewno będziemy się pięli w tabeli, może być różnie - pewnie raz na wozie, raz pod wozem. Perrotta tradycyjnie w 'formie' co w ogóle mnie nie dziwi a cieszy jego czerwo bo będzie pauzował :jupi: Bardzo przeciętnie żeby nie powiedzieć że też słabo Totti i jego zmiana słuszna a reakcja po zmianie co najmniej dziwna, ponoć najważniejsze jest dobro drużyny. Menez tak jak miał tak znalazł się kilka razy i gdyby umiejętności były wyższe to strzeliłby bramkę. Ale bardzo dziwna zmiana Panucciego i wejście po kontuzji Cassettiego oraz późniejsze przecież nieudolnie grającego w obronie Tadka którego Zarate na skrzydle zrobił jak juniora i prawie straciliśmy bramkę.

:mike:

Wróć do „Włochy”