Z tą żółtą kartką dla Eto'o bym nie przesadzał. W pierwszej chwili wyglądało to groźnie, ale powtórka pokazała, że Samu po prostu doskakiwał do piłki kiedy jeszcze była niczyja a bramkarz złapał ją w dosłownie ostatniej chwili no i Kameruńczyk nie zdążył wyhamować. Nic się nie stało. Jeżeli w takiej sytuacji Samu zasłużył na żółty kartonik to Beto powinien bez dwóch zdań dostać czerwo za brutalną kosę na Messim w końcówce.
Tak czy inaczej pomimo braku skuteczności (wczoraj) jestem zadowolony z formy Samuela bo widać, że gra na sporym luzie i łatwo dochodzi do sytuacji nie tylko wtedy gdy kreują mu je koledzy. Wczoraj kilka razy sam sobie wypracował okazję do strzelenia bramki. Tym razem zabrakło skutecznego wykończenia, ale to nic.


