Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4468
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 622
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: 10 » 17 lis 2008, 11:40

Pelart pisze:
RealFan pisze:
to nie to jest prolemem tylko wlasnie brak pilkarzy, ktorzy moga rozciagnac gre i tworzenie bardzo sztucznych bocznych napastnikow.
otóż to. problemem jest brak skrzydłowych, szybkich,przebojowych , którzy rozciągną grę ,dośrodkują wywalczą rzut rożny. Tracimy dużo bramek w sytuacji, gdy któryś z bocznych obrońców musi atakować jako skrzydłowy, wychodzi kontra i wiadomo co w takich wypadkach robi el gringo Heinze. poza tym brak skrzydłowych ogranicza pole manewru naszym środkowym pomocnikom , którzy albo bezmyślnie klepią między sobą piłkę albo próbują podać prostopadle tam ,gdzie jest największy tłok albo nie daj Boże rzucają długą piłkę na oślep. więc słowem podsumowania, królestwo za skrzydłowego.
No i właśnie o to mi chodziło. Po co było w lecie sprowadzać VdV i utrzymywać dziwaczny system z dwoma playmakerami, skoro potrzebowaliście (i wciąż potrzebujecie) prawoskrzydłowego...

Tym bardziej, że ten podstawowy :mrgreen: do końca sezonu nie zagra

Ramos nie weźmie całej prawej strony (ofensywa+defensywa) nawet w swojej najwyższej dyspozycji. Zamiast kupować kolejnego ofensywnego pomocnika trzeba było kupić choćby takiego Srnę i przejść na typowe 4-4-2, a w zasadzie 4-1-2-1-2.

Wróć do „Hiszpania”