Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Logan » 17 lis 2008, 18:26

W obronie jest problem. IMO najlepszy stoper Arsenalu siedzi obecnie na ławce, a grają dwaj Francuzi, a właściwie to czterej, licząc bocznych rzecz jasna. Dodam, że i Gallas i Silvestre są lewonożni, przez co Willy musi grać z konieczności bliżej prawej strony boiska, co jest pewnym novum, raczej niepotrzebnym tuż po rozpoczęciu sezonu. Dwaj podstawowi na dzisiaj stoperzy powinni walczyć o pozycję drugiego obok Toure środkowego obrońcy. Ale Arsene woli inaczej...

Jestem daleki od śmiesznych i pozbawionych sensu sformułowań typu - Wenger musi odejść, Wenger jest skończony, Wenger się wypalił. Nasz manager (razem z zarządem, o czym wielu zapomina) zdecydował się na, nie ukrywajmy, nowatorską metodę budowania zespołu na tym poziomie piłki w Europie. Budowa jeszcze się nie zakończyła, potrzeba imo 1, 2 sezonów. I największym idiotyzmem byłoby w tym momencie usuwanie Wengera ze stanowiska (no i oczywiście całego zarządu), kupowanie paru grajków ok. 30-stki i liczenie, że to wpłynie korzystnie na drużynę.
Dajmy dokończyć człowiekowi robotę (plan długofalowy :!: ), a nie panikujmy jak praktycznie cała Europa (za wyjątkiem ManU z topowych klubów, za co im chwała), gdzie po kilku porażkach, słabszych występach, czy słabszym sezonie zwalnia się trenera.

Nie znam kibica Arsenalu, który upatrywałby klub z Emirates, jako faworyta do tryumfu w LM czy Premiership.
Media jak wiadomo od kilku sezonów skazują nas na zagładę. Tym większe zdziwienie budzą, pojawiające się newsy o kolejnej "niespodziance na Emirates" czy innej "nieoczekiwanej stracie punktów Arsenalu". Ludzie dajcie spokój, kto inny ma tu sięgać (póki co :) ) po laury zwycięstwa.

I jeszcze do transferów - Arsenal buduje drużynę praktycznie za grosze i śpi spokojnie.
Z kolei czyta się, że Liverpool, który przeprowadził masę transferów, wydał kupę kasy na mniej lub bardziej doświadczonych grajków, w obliczu kryzysu finansowego ( :] ), będzie musiał wyprzedać swoje największe gwiazdy, żeby ratować klub.
Spróbujmy docenić to, że jesteśmy firmą, która zarabia na siebie, a nie liczy na hojność Hicks'a, Gilleta, Romka czy jakiegoś Araba.

Wróć do „Anglia”