Na terenie Cracovii nie gra nam się ostatnio za dobrze. Mam nadzieje, że tym razem przełamiemy kompleks "meczów przyjaźni", na które Franek Smuda ma uczulenie i wywieziemy z Krakowa cenne 3 pkt. Dobrze, że obrona cała i zdrowa. Mimo braku Murasia w pomocy atutów nam nie brakuje a i atak jest w dobrej formie - Hernan ostatnio zdobył dwie bramki a Lewy ustrzelił na 3:1 z Irlandią. Myśle, że zagramy tak: Turina - Wojtkowiak, Tanevski, Arboleda, Djurdjević - Peszko, Injać, Wilk (Bandrowski), Stilić - Rengifo, Lewandowski. Być może zagramy tylko 1 napastnikiem (pewnie Lewym) i Bandrowski zagra.



