Szaranowicza miałem na uszach i zgłupiałem - jako rzecze klasyk. Za niespełna 1,5 h klasyk a tu cisza, nuda, apatia. Musieliście czekać na takiego ciecia malinowego by odświeżył ten temat. Albo nikt już tego forum nie czyta, albo wszyscy mają w dupie derby d'Italia. Odświeżam i mam nadzieję, że będzie o czym pisać.
Miałem być dziś na koncercie dwóch zespołów, ale odpuściłem, bo liczę na koncert tego jedynego. Inter! Dziś nikt nie wygra ani nie przegra scudetto, ale trudno zapomnieć o wszystkich antagonizmach na linii Inter - Juve. Mecz szczególny dla kibiców i ich nastrojów przez następne pół roku.
Forza Inter!



