Wojna na słowa pomiędzy klubami i kibicami trwa w najlepsze już od dobrych kilku dni. Najważniejsza jednak dziś na boisku. Trenerzy zgodnie twierdzą, że jest to mecz jak każdy inny, o 3 punkty jednak wszyscy wiedzą, dziadek wie, babcia wie, że Derby d'Italia to coś więcej. Nie mam zbyt wiele czasu, więc napiszę tylko, że spodziewam się twardej gry z obu stron, wspaniałych pojedynków Ibra-Kielon, Vieira-Momo, Alex-Matrix (lub Burdisso
EDIT:
Camor


