Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Derby D'Italia - Bój o Italie !

Post autor: maestro » 22 lis 2008, 22:34

Wynik niesprawiedliwy. Sprawiedliwy byłby wyższy jeszcze o dwie bramki. Juventus zagrał dziś beznadziejnie, słabiutko, bezpłciowo. Za mało walczyliśmy, każda bezpańska piłka dla Interu, bo o nią walczyli. Inter momentami bajecznie, ośmieszając piłkarzy Juve którzy nie kwapili się do biegania czy jakiejś większej walki. Ibra dziś bardzo łądnie, robił co chciał. U nas z obrony na przyzwoitym poziomie grał jedynie Chiellini, reszta słaaaabo. II połowa troche lepsza, niż pierwsza, ale paradoksalnie tracimy w niej bramkę. Głupią bramkę, po żałosnym zachowaniu obrony, no i troche Manningera. Mógł wystawić nogę do piłki, zamiast wymachiwać łapami, bo dosięgnąłby jej spokojnie. Inter kontrolował dziś mecz przez 90min, gdyby im się bardzo chciało, to zaaplikowaliby jeszcze ze dwa gole. Juventus w niczym nie przypominał tego Juventusu z 7 ostatnich spotkań. Dobrze zagrali jedynie Kielon, Momo i Manninger, reszta słabiutko. W ataku nie mieliśmy nic do zaoferowania, poza jedną główką bodaj Marchisio, kiedy to Cesar musiał się wysilić. Za późna zmiana Camora, Iaquinta też niewidoczny po wejściu. Ogólnie atak dziś słabo. Del Piero dużo tracił i poza moża 2-3 wyjątkami, bardzo niedokładnie. Ale jak to miało wyglądać, skoro rozgrywającym był dziś Molinaro :roll:

Trzeba szybciutko zapomnieć o tym meczu i liczyć na rewanż w Turynie. Dziś trzeba pogratulować Interowi, bo byli lepsi pod każdym względem i wygrali zasłużenie.

Kuwa.

PS
Zlatan przypominał tego w Juve. Dobra gra, ale celownik ustawiony w trybuny.

Wróć do „Włochy”