Mecz toczony w trudnych warunkach pogodowych... no właśnie (i od tego zaczne) czy to takie trudne aby każda drużyna a tym bardziej taka Cracovia, która gra w Ekstraklasie od dawna, miały podgrzewaną (całą
Cieszy bramka Ivana, choć Lewandowski czy Wilk mogli szybciej przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Lech przeważał, miał więcej okazji ale warunki były takie, że to Craxa mogła prowadzić - choćby po tym jak piłka o dobre kilkanaście centymetrów mineła linię końcową boiska a sędzia nie gwizdnął i gdyby Turina nie wybił (asekuracyjnie) piłki to była by kuriozalna bramka...
Jak już wspomniałem 3 pkt szalenie istotne po zwycięstwach czołówki.



