Fiorentina naprawdę odwaliła kawał dobrej roboty w 2 połowie i bardzo zaimponowała tym że potrafili tak diametralnie zmienić swój styl. Warto też zauważyć jak zdecydowanie działał Prandelli, który już w 30 minucie zaraz po stracie gola zmianił Donadela na bardziej ofensywnego Kuzmanovica. Do tego szybko wprowadzony Santana za Semioliego i pewnie to coś co z nimi zrobił w szatni i w konsekwencji wielki szacun dla Prandelliego, który nie był tylko elementem wystroju ławki jak to czasem jest z trenerami a naprawdę pierwszoplanową postacią.
Co do Udine to nie dali rady mocno naciskającemu rywalowi i wyraźnie zabrakło im ich kloczowych zawodników, czyli Di Natale i Quagliarelli w ataku, Isli w pomocy i Zapaty z Felipe w obronie. Cały czas czekam aż Udine będzie miało pełną kadrę bo potencjał mają nie mały.


