Wlasciwie gdyby dokladnie przeanalizowac linie pomocy Juventusu i Interu w tym meczu to Malijczyk prezentowal sie najlepiej sposrod wszystkich, zwlaszcza w defensywie, gdzie zagral po prostu genialnie. Wielu kibicow Interu staralo sie nas przekonywac o wyzszosci Muntariego i Cambiasso nad Sissoko, a mecz pokazal, ze zupelnie bezpodstawnie to czynili.
Muntari za wyjatkiem strzelonej bramki zagral imo bardzo slabo, a Argentynczyk zupelnie przecietnie.
Jeszcze jedna rzecz. Zmiany Ranieriego beznadziejne. Widac bylo, ze zupelnie nie radzimy sobie grajac ustawieniem 4-4-2, a ten pan przeprowadza tak oczywiste zmiany, tak przewidywalne, tak podrecznikowe, ze krew czlowieka zalewa. Kazdy matol potrafilby dokonac takich zmian. Nie potrafie zrozumiec, dlaczego nasz treneiro wprowadza na boisko zawodnikow o podobnej jak nie tozsamej charakterystyce. Jedynie wpuszczenie Camora ozywilo troche nasza gre, ale bylo juz za pozno. Niemniej jednak rzut wolny posredni w 89 minucie w polu karnym Interu nam sie nalezal. Sytuacja byla oczywista do oceny, niestety pan Rizzoli bal sie chyba odpowiedzialnosci i konsekwencji zagwizdania posredniego w polu karnym w koncowce spotkania.
Kolego ty sie wreszcie zdecyduj czy kibicujesz Interowi, Manchesterowi a moze Barcelonie...piotrcies pisze:Zagraliśmy wczoraj naprawdę dobrze



