Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 23 lis 2008, 16:54

tak recre umialo nas przycisnac - do 20 metra od bramki bo pozniej nie potrafili juz sobie poradzic. wystrzelali armaty w 10 minut.

nie rozbijalismy akcji w zarodku. glownie ze wzgledu na to, ze guti, sneijder, van der vaart mistrzami destrukcji nie sa i to widac od zawsze. u nas byl gago, u was gralo dwoch dobrych dm'ow. ot fundament problemu. owszem mozna to rozszerzyc o inne aspekty, ale inaczej by to wygladalo, gdyby obok gago gral miedzy innymi diarra.

wiesz, gdyby sedzia mial oczy uznalby pierwsza bramke sneijdera. ale w tej sytuacji praktycznie nie mogl miec oczu.

ja roznice widzialem - real potrafil wymienic kilka dokladnych podan poza wlasna strefa obronna (nawet guti tracil bardzo malo pilek), real stwarzal sobie sytuacje strzeleckie i to sporo. z valladolid stworzyl jedna.

Wróć do „Hiszpania”